Zaczeło się ... , luty 2005
... od 31 m2 na ostatnim piętrze wieżowca w Łodzi. Widok - bezcenny, za całą reszte zapłacisz ... nie, dziękuje, głupia jakaś ta reklama. Człowiek młody zniesie dużo, człowiek starszy zaczyna się robić ... marudny. Powodów do marudzenia przybyło razem z Zuzą. Urodziło się 3 kg szczęścia. W komplecie ze szczęściem otrzymaliśmy: wózki, łóżeczka, przewijaki i wanienke która mieściła 100 kg wody. Ale jak mówią jest sprawiedliwość na tym świecie, przyroda dąży do równowagi, ukradli nam sprzed bloku samochód. Tak więc ogólna waga naszego dobytku pozostała bez zmian. 3 osoby na tych nieszczęsnych 31 m2. Z matematyką nie wygrasz. Decyzja zapadła. DOM BUDUJEMY.

Słowo się rzekło ... czyli startujemy z tym bałaganem, kwiecien 2006
Wychodowaliśmy wizję naszego domu. Stosy Muratorów, 2000 projektów i ... każdemu coś brakuje. Odważna decyzja, zatrudniamy architekta !!! Odważny krok ... teraz już wiem że kroczek w bagno budowania. Bo najważniejsze w budowaniu nie jest że budujesz dom z cegły ale to że dom buduje ci "majster". Na cegłach możesz polegac.

No więc moje opinie o wykonawcach, materiałach oraz uwagi na co uważać podczas budowy. W miare możliwości chronologiczne. Buduje w Łodzi, a więc zapraszam do czytania całą Łódź. Słowo majster używam zamiennie na określenie całego bractwa budowlanego, od murarzy po tynkarzy.

Natalia Trabuszewska - projektant wnętrz Łódź, NIEPOLECAM
Daczego od niej zaczynam ? Przyplątała się gdzieś w środku budowy więc chronologicznie powinna trafić niżej, ale z uprzejmości że kobieta robie wyjątek. PRZECZYTAJ, nerwów oszczędź.
Pan Chądzyński - elektryk Łódź, POLECAM
Jak do tej pory najlepszy fachowiec na budowie.